Dyniowy sezon nieubłaganie się kończy. W listopadzie znajdziemy jeszcze na straganach dynię zwyczajną, olbrzymią, hokkaido, a także te mniej typowe – śnieżnobiałe baby boo, acorn albo zielone shokichi green… Po sezonie zostanie nam dynia piżmowa. Również pyszna, choć nie ciesząca oka tak jak siostry.

Dynia należy do zaszczytnego grona najzdrowszych warzyw.

Zawiera sporo β-karotenu, potasu, żelaza i cynku oraz niektórych witamin z grupy B. Wspomaga system odpornościowy, wpływa na obniżenie poziomu cholesterolu we krwi, pomaga usuwać z organizmu szkodliwe produkty przemiany materii, przyspiesza trawienie i opóźnia proces starzenia się skóry.

Dziś w roli głównej w naszym przepisie… gdzie wykorzystaliśmy słynny już Czedar z nerkowców.

Składniki i wykonanie (porcja dla 2 osób)

400 g dyni
garść liści jarmużu
1 cebulka szalotka
2 łyżki czedara z nerkowców
2 łyżeczki startego imbiru
2 łyżeczki startego czosnku
1 łyżeczka startej skórki z pomarańczy
100 ml jogurtu kokosowego Zakwasownia
1,5 łyżki garam masala
1 łyżka kurkumy
chilli wedle uznania
sól do smaku
olej do smażenia

Dynię kroimy w kosteczkę. Na patelni lub w garnku rozgrzewamy olej. Podsmażamy pokrojoną cebulkę i po chwili dodajemy dynię. Smażymy około 5 minut. Dorzucamy przyprawy, imbir, czosnek i chilli. Mieszamy, delikatnie podsmażamy, a następnie dodajemy czedar. Mieszamy tak, aby oblepił kawałki dyni. Następnie dolewamy szklankę wody i całość dusimy kilka minut. W międzyczasie blanszujemy jarmuż.

Gdy dynia stanie się miękka, dodajemy jogurt i jarmuż.

Wszystkie składniki muszą się połączyć, więc lekko mieszamy i chwilę dusimy. W razie potrzeby dodajemy trochę wody lub jogurtu, by uzyskać pożądaną konsystencję sosu. Na suchej patelni prażymy nerkowce, następnie kruszymy je i posypujemy nimi nasze danie.

Curry wspaniale smakuje z ryżem lub chlebkiem naan.

Przepis autorstwa Marysi Bednarz, manager sklepu firmowego Zakwasownia w gdyńskich Halach Targowych.

Maria mieszka w Gdańsku, ukończyła psychologię na UKW w Bydgoszczy. W trakcie studiów wiele lat pracowała w gastronomii. Miłość do jedzenia łączyła nie tylko w pracy, do jej psychologicznych zainteresowań należy przede wszystkim psychologia zdrowia, relacje psyche somma- ciało, dusza, a także psychodietetyka. Prywatnie jest największą na świecie fanką kiszonek oraz koreańskiej kuchni, która pasjonuje się od dłuższego czasu. W jej sercu szczególne miejsce zajmuje kimchi, od którego zaczęła się moja przygoda z kiszeniem. Jest przekonana że kimchi to nie potrawa, ale stan umysłu.

Adres sklepu, którym opiekuje się Marysia: 

Sklep Firmowy – Miejska Hala Gdynia, Wójta Radtkego 36 box 208 w hali płaskiej

tel. +48 517 595 698

Godziny otwarcia: 

Pon-Pt 900 -1500
Sobota 900 -1500