Często pytacie nas, co zrobić ze słoikami po daniach Zakwasowni?

W dzisiejszym poście dowiecie się jak możecie wykorzystać szkło ponownie w swoim domu. O poradę w tej kwestii zapytaliśmy naszą Przyjaciółkę Zakwasowni, wieloletnią Klientkę, dietetyczkę i fitoterapeutkę – Żanetę Rzezińską – autorkę bloga www.ohmeal.pl, którą znajdziecie także na instagramie @oh.meal.

W słoiki od kiedy pamiętam pakowałam najdrobniejsze skarby i pamiątki✨. Gdy byłam dzieckiem były to kolorowe wstążeczki, piasek znad morza, cenne kamyki i muszelki. W moim rodzinnym domu nigdy nie wyrzucaliśmy szklanych słoików. Mama używała ich do przechowywania przypraw i mąk. Tata chował w nich śrubki i różne mazidła. Wszyscy razem zamykaliśmy pod ich wieczkiem ulubione przetwory na zimę- soki z pomidorów, kalafior w marynacie, kiszone ogórki, słodkie konfitury.

DZIŚ TEŻ NIE WYRZUCAM

Słoiki myję i osuszam. Część zawożę do rodziców i teściów na przetwory, których zawsze robią za dużo, co mnie zawsze cieszy! Część zostawiam dla siebie do przechowywania.

CO TRZYMAM W SŁOIKACH?

👉🏻w najmniejszych i średnich przyprawy

👉🏻w większych suszone zioła i mieszanki ziołowe

👉🏻w największych mąki, kasze, ziarna, pestki, nasiona

Wybieram zawsze zakrętki w jednolitym kolorze – zazwyczaj czarne, dzięki czemu postawione obok siebie wyglądają estetycznie i spójnie👌🏻. W efekcie moja spiżarka i szafki kuchenne pełne są słoików z drugiego obiegu. Nie kupuję specjalnych pojemników do przechowywania żywności.

Te szklane słoiki są dla mnie wygodne w użyciu i poręczne. A przede wszystkim szkło to bardzo zdrowy sposób przechowywania żywności!

 

PREZENT W SŁOIKU

W tym roku w proste słoiki z czarnym wieczkiem od Zakwasownia zapakowałam mieszankę ziołową. U góry zawiązałam naturalną wstążkę z bilecikiem. Taki prezent podaruję bliskim z okazji Świąt. Ale mogłabym wsypać tam miks do zrobienia ciasteczek z krótkim przepisem lub małe karteczki z dobrym słowem na każdy dzień. Możliwości jest mnóstwo!

Zachęcam i Ciebie! Nie wyrzucaj- wykorzystaj po raz drugi. To cenne! 

 

A Wy?

Jakie macie sposoby na nadanie drugiego życia swoim słoikom?