Napoje izotoniczne na trwałe zagościły na sklepowych i aptecznych półkach, a w specjalistycznych sklepach dla sportowców znaleźć możemy je także w formie proszku lub tabletek, które wystarczy rozpuścić w wodzie. Te proponowane w sprzedaży izotoniki zawierają zapewne wiele cennych składników mineralnych, ale niestety mają również w swym składzie wiele substancji niepotrzebnych, a czasem wręcz szkodliwych dla naszego organizmu. Szczególnie powinniśmy wystrzegać się napojów zawierających sztuczne konserwanty i barwniki, zatem kłania się nam uważne czytanie etykiet.

A czym w ogóle są izotoniki i czy ich potrzebujemy? Izotonik to płyn zawierający oprócz wody węglowodany, makroelementy, takie jak wapń, fosfor, sód, potas, magnez oraz często witaminy. Stężenie płynu izotonicznego jest takie samo, jak stężenie płynów ustrojowych w organizmie. Zadaniem tychże napojów jest  szybkie i skuteczne nawadnianie organizmu i utrzymywanie odpowiedniego stężenia składników mineralnych i węglowodanów w ciele.

Spożywanie izotoników zaleca się osobom intensywnie uprawiającym sport, gdyż podczas ćwiczeń w organizmie ubywa wody, ciało się przegrzewa, zapasy węglowodanów maleją, elektrolity wymagają uzupełnienia.  Równowaga elektrolitów bywa także zaburzona w czasie upałów oraz podczas zwalczania przez organizm infekcji wirusowych, a ich niedobór  może doprowadzić do zaburzeń rytmu serca, drżenia mięśni, zawrotów głowy i omdleń.

Niewielu z nas ma świadomość, że fantastycznymi, naturalnymi izotonikami są zakwasy z białej kapusty oraz z kapusty czerwonej. Te niepasteryzowane, żywe napoje probiotyczne wspierają florę bakteryjną jelit i dostarczają bogactwa witamin z grupy K, E, C, B oraz rzadką witaminę U. Dodatkowo mają niewiele węglowodanów, dlatego wskazane są dla osób chcących się odchudzać. Oczywiście ważne jest, by warzywa użyte do nastawienia zakwasu pochodziły z ekologicznych upraw.

Pyszny napój izotoniczny możemy także sami przygotować w domu, mieszając wodę z sokiem z cytryny, dodając syrop z agawy i szczyptę soli. Warto wiedzieć, że funkcję naturalnego izotoniku spełnia także woda  klonowa, brzozowa, czy kokosowa. Tym dwóm ostatnim chcemy poświęcić nieco więcej uwagi.

Wodę kokosową pozyskuje się z młodych, jeszcze zielonych owoców palmy kokosowej. Jej skład to bogactwo niezbędnych dla organizmu składników, takich jak magnez, potas, wapń, fosfor oraz witaminy B1, B2, B3, B5, B6 i C, a poziom elektrolitów jest w niej niemal identyczny jak w osoczu ludzkiej krwi. Nawadnia nasz organizm szybko i skutecznie, dostarczając jednocześnie  mikroelementów, a do tego jest całkowicie naturalna, dlatego niewątpliwie jest doskonałym naturalnym izotonikiem. Wielu entuzjastów zdrowego żywienia przypisuje wodzie kokosowej ogrom właściwości prozdrowotnych, jednak pamiętajmy, że nie zostały one potwierdzone naukowo. Czy jest zdrowa? Tak, warto ją pić, bo nawadnia, dostarcza w sposób naturalny wymienionych powyżej cennych składników i dlatego spożywając ją czujemy się dobrze, i wyglądamy lepiej. Nie wyleczy nas jednak z raka, nadciśnienia i nie odejmie nam dziesięciu lat.

Podobnie rzecz się ma z wodą brzozową – to znakomity izotonik, którego inne właściwości lecznicze przypisuje się raczej medycynie i wierze ludowej, nie naukowej. Woda kokosowa to przysmak tropików, a brzozowa przede wszystkim krajów wschodnioeuropejskich, ale znany także w Kanadzie i Chinach. Mówiąc o wodzie brzozowej mamy na myśli napój w formie zmieszanego z wodą soku z brzozy lub naparu z liści, pączków lub też kory brzozy, nie zaś roztwór z dodatkiem alkoholu etylowego. Woda brzozowa może służyć nam jako napój izotoniczny, gdyż zawiera potas, cynk, mangan, magnez, fosfor i wapń. W soku z brzozy obecne są także cukry, nadające wodzie lekko słodkiego smaku, a też kwas jabłkowy, salicylowy i cytrynowy.  Zawiera także wiele witamin, zwłaszcza z grupy B, jak również składników mineralnych, między innymi potas, cynk, mangan, magnez, fosfor i wapń. Sok z brzozy dostarcza też cennych flawonoidów, między innymi rutynę i kwercynę.

Niektóre oferowane w sprzedaży wody brzozowe występują w wersjach smakowych. Takie produkty mogą zawierać dodatkowe sztuczne substancje, dlatego po raz kolejny zachęcamy do czytania składu.