Z wielką czułością traktuję ziemniaki, dlatego nie pozwolę im tak po prostu wylądować na talerzu. Postanowiłem z zupy z ziemniaków stworzyć danie iście restauracyjne, na specjalne okazje. Do dobrego wina i randkę we dwoje. Szczególnie ten sezon, kiedy pełno jest chrupiących szparagów, a jakaś pasta truflowa w dobrej cenie też się znajdzie. 

 Wykonanie

Krem z ziemniaków podgrzewamy. Doprawiamy 4 łyżeczkami pasty z czarnej trufli, łyżeczką soli, łyżeczką pieprzu, łyżeczką wędzonej papryki i sokiem z połowy cytryny. Mieszamy i utrzymujemy ciepłe. Zagotowujemy wodę do blanszowania szparagów. Bierzemy 2-4 grube zielone szparagi i za pomocą obieraczki do warzyw strugamy cienkie plastry. Wrzucamy do wrzątku aż zmiękną 10-15 sekund, po czym odcedzamy i schładzamy w zimnej wodzie. Wystudzone odsączamy. W moździerzu ucieramy kilka łyżek posiekanego szczypiorku lub dymki (zielona część) z kilkoma łyżkami oleju i odrobiną soli. 1 cebulę podsmażamy na chrupko na oleju rzepakowym. Gorącą zupę przelewamy chochlą do misek, mieszamy z łyżką roślinnej śmietany. Na środku układamy zblanszowane szparagi, posypujemy cebulką i dodajemy utarty szczypiorek.

Tomek Czajkowski, autor bloga Magiczny Składnik, którego założył z miłości do gotowania z niesamowitych składników. Stara się z jednej strony gotować, odsłaniając prawdziwą naturę głównych składników, a z drugiej strony poszukuje tego “magicznego składnika”, który sprawia, że wariują kubki smakowe. Wielki fan kuchni fusion. Łączy kulinarne tradycje i techniki wschodu z polskimi produktami i smakami.